Hater Hunters – czyli kto ściga hejterów?

hatehaters

Wszyscy na co dzień spędzając czas w sieci codziennie napotykamy na internetowych hejterów i trolli. Ich liczba z pewnością jest największa przede wszystkim w mediach społecznościowych, pod aktualnymi wiadomościami oraz blogami. Tak naprawdę hejtowanie, czy trollowanie może odbywać się na bardzo wiele różnych sposobów. W przypadku tego drugiego celem jest prowokacja, wzbudzenie kontrowersji oraz podjudzanie innych internautów. Hejterzy często posuwają się dalej. Ich wpisy są obraźliwe, wulgarne i zawierają wyzwiska, a nawet groźby kierowane w konkretne osoby.

Kim jest Karen Cahn?

Kobieta, która w związku ze specyfiką swojej pracy widziała więcej niż inni. Jest ona byłym kierownikiem w AOL oraz w YouTube. Część jej pracy polegała na poszukiwaniu twórców o dużym potencjale, by pomóc im w zarabianiu na treściach przez nich tworzonych. Dużą część współpracy Karen nawiązywała z kobietami i zjawisko, z którym się spotkała ją mocno poruszyło. Nawet pod filmami prezentującymi w jaki sposób zawiązać warkocz w komentarzach pojawiali się ludzie piszący posty o treści np. „mam ochotę cię zgwałcić”.

To było brutalne nękanie, nikt nie powinien czytać takich rzeczy.

Portal bez hejtu

Po bolesnym rozwodzie w 2011 roku Karen próbowała znaleźć społeczność kobiet, w której można byłoby się dzielić swoimi doświadczeniami, bez ryzyka wystawiania się na ataki ze strony trolli i hejterów. Bezskuteczne poszukiwania tak owej zaowocowały ideą stworzenia takiego portalu od podstaw, czego wynikiem jest VProud.tv, platforma wideo, na której kobiety mogą dyskutować na niemal każdy temat, od seksu i starzenia się do tematyki fitness i rodzicielstwa, nie będąc jednocześnie krytykowanymi lub wystawionymi na groźby przez anonimowych użytkowników. Członkinie portalu publikują filmy wideo oraz komentują, wymieniając się pomysłami i doświadczeniem oraz proponując sobie pomoc. Najtrudniejszą kwestią był problem zatrzymania trolli.

Cahn zdawała sobie sprawę, że zwalczanie ich będzie ciągłą pracą, jednak ich intensywność wciąż była zaskakująca.

Według badań z 2014 roku przeprowadzonych przez Pew Research Center study, 40 % dorosłych używających Internetu doświadczyło przemocy w sieci, począwszy od wyzwisk i upokarzania, skończywszy na groźbach fizycznych i stalkingu.

Najbardziej narażoną grupą są oczywiście kobiety, w szczególności młode. To w nie najczęściej kierowane są ataki trolli i hejterów, które niestety potrafią być bardzo ostre i wulgarne.

Strona została uruchomiona w Październiku 2014 roku. Początki nie należały do najprostszych.

Otrzymywałam groźby śmierci na Twitterze więc usunęłam nasze konto z tego serwisu.

„Troll Patrol”

Złożoność problemu walki z trollami i hejterami wymagała stworzenia specjalnego systemu. Autorska technologia pozwala na lepszą identyfikację komentarzy, które nie spełniają określonych standardów. Niestety, żaden system nie jest doskonały, w związku z czym w społeczności promowane są zachowania określane jako „troll patroll”. Każdy komentarz ma obok małą ikonkę przedstawiającą trolla, w którą użytkownicy mogą kliknąć w momencie, gdy ktoś przesadzi. Rozwiązanie to okazało się w swej prostocie niezwykle efektywne i stanowi doskonałe wypełnienie systemu, o którym mowa wyżej.

Polityka funkcjonowania portalu założonego przez Karen Cahn jest bardzo tożsama z polityką reprezentowaną przez Apostołów Opinii. Sama strona jest otwarta na różnorodność światopoglądową. Serwis nie dba o to czy użytkownicy prezentują wartości konserwatywne czy liberalne, często dochodzi do zderzeń pomiędzy grupami o różnych przekonaniach, kluczem jest wzajemny szacunek.

Ikona trolla jest używana w przypadku naruszania zasad wypowiedzi, jednak nie ma nic wspólnego z cenzurą. Można wręcz zaryzykować tezę, iż jest odwrotnie. Ludzie wiedząc, że nie są narażeni na hejt będą chętniej dzielić się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami, a czy nie o tym w owej wolności chodzi?

Czy anonimowość i wzajemny szacunek mogą współistnieć?

Najprostszym rozwiązaniem, o którym często się mówi w związku z rosnącym problemem ze zjawiskami trollingu i hejtu w Internecie jest skończenie z anonimowością w sieci. Oznaczałoby to po prostu, że każdy chcący umieścić opinię, post czy komentarz musiałby używać swoich prawdziwych danych osobowych, co oczywiście niesie za sobą inne trudności.

W przypadku portalu, który jest opisywany rozwiązanie to z pewnością ograniczyłoby swobodę, z jaką kobiety rozmawiają na często wrażliwe tematy. Cahn zdecydowała się na rozwiązanie hybrydowe, użytkownicy mogą występować używając swoich prawdziwych danych, jednak mogą również je ukryć, dzięki czemu czują się bezpiecznie chronieni.

Opisany przykład portalu przyjaznego użytkownikom, wykluczającego internetowych trolli i hejterów pokazuje, iż przy użyciu odpowiednich algorytmów oraz zaangażowaniu społeczności można wykluczyć mowę nienawiści ze swojego otoczenia, jednocześnie podejmując dyskusje na tematy również trudne lub kontrowersyjne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *